nr 14 - krąg czerwony

hm. Paweł Wieczorek KOHUB
 
Felieton naczelnego pisze się na samym końcu, i całe szczęście. Bo robię spogląd numeru i widzę całość. A co widzę tym razem? Oto wyroiły się legiony nowych autorów, młode wilki, a w każdym razie ssaczki, bo raczej w przewadze wilczyce. No i bardzo dobrze! Kiedy przed laty zakładaliśmy POBUDKĘ, uczyniło to grono gadów, co dało zresztą początek tytułowi cyklu moich felietonów. Ja już wtedy mówiłem, żeśmy za starzy na harcerstwo, ale mnie przekonali - wiecie: kto jest za, może odejść od ściany i opuścić ręce. Nie, no coś tam było na rzeczy - doświadczenie, mądrość???, autorytet. Taa...

pwd. Kasia „Kate" Kozłowska

"Problem" z kategoryzacją będzie zawsze. Zawsze będzie ktoś niezadowolony: jedni będą mówili, że arkusz jest zbyt ogólny, drudzy, że trzeba jeszcze bardziej konkretnych wymagań. Jedno jest pewne: nie powinny ustawać dyskusje na ten temat. Zdaję sobie sprawę, że obowiązujący obecnie w Organizacji Harcerek arkusz jest efektem przemyśleń, dyskusji, a pewnie nawet i sporów wielu instruktorek. I chociaż jest to pewien krok do przodu w stosunku do poprzedniej wersji, to kilka sformułowań budzi we mnie wątpliwości.

hm. Marek Frąckowiak

W roku 1984, a więc w trzecim roku faktycznie trwającego stanu wojennego, podziemne Niezależne Wydawnictwo Harcerskie opublikowało tekst gawędy Stanisława Broniewskiego „Orszy" o Prawie Harcerskim, wygłoszony w roku 1982 we wrocławskiej katedrze w czasie Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. Gawędy, w której druh „Orsza" uzasadniał dlaczego w harcerstwie powinno obowiązywać Prawo z roku 1932.

hm. Stanisław "Orsza" Broniewski

Tekst gawędy, odtworzony na podstawie nagrania dokonanego 19 listopada 1982 roku we wrocławskiej Katedrze św. Jana. Gawęda ta była wygłoszona w ramach V Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej, odbywającego się pod hasłem” „Kultura duszy – duszą kultury”.

Wstęp: hm. Marek Frąckowiak 

Przeglądając ostatnio rozmaite archiwalia trafiłem na bardzo ciekawy dokument. Drugi list przewodniczącego ZHR Tomasza Strzembosza do instruktorów Związku. List, napisany w lipcu 1989 roku, miał wówczas tak uniwersalną treść, że wydrukowano go w całości w siedemnastym numerze „Wielkiej Gry" - młodzieżowego pisma Oświaty Niezależnej, w październiku roku 1989.

hm Tomasz Maracewicz 

Podnoszące się czasem wołania o jedność harcerstwa polskiego, rozumianą jako istnienie tylko jednej organizacji tego typu w Polsce, zbędę milczeniem. Głównie dlatego, że każdy kto w harcerstwie siedzi rozumie, iż nie byłoby to ani celowe, ani dobre, ani słuszne. Mając jednak świadomość, że obiegowe opinie w tej kwestii nie pokrywają się z naszymi poglądami, musimy być przygotowani do możliwości dawania jasnej, zrozumiałej i kompetentnej odpowiedzi co do różnic pomiędzy istniejącymi organizacjami. To zrozumiałe, że tzw. opinia publiczna pyta: skoro jest tych organizacji kilka, to chcielibyśmy wiedzieć czym się one różnią.