nr 3 - krąg zielony

hm. Marek Gajdziński

Tego poranka, zdumieni rodzice kilku chłopców z klasy Va, przecierali z niedowierzaniem oczy widząc jak ich synowie, z ochotą wyskakują z łóżek i biegną do szkoły piętnaście minut przed czasem.

hm. Krzysztof Stanowski

W poprzednim odcinku Pobudki rozmawialiśmy o tym,  jak ważne jest, by dru­ży­nowy (a tak naprawdę każdy instruktor) nieustannie odpowiadał sobie na pytanie Jak robić harcerstwo dziś ? Że tradycja, regulaminy, doświadczenie innych są ważnymi drogowskazami w tych poszukiwaniach, ale ciężar decyzji i realizacji spoczywa na DRU­ŻY­NOWYM.

Każda dobra drużyna kończąc obozem całoroczną pra­cę za­sta­nawia się, jaką drogę przeszliśmy w ostatnim cza­sie, dokąd chcielibyśmy dojść w najbliższej i dalszej przyszłości. Przyznam się szczerze, że nie wiem, co na ten temat mówią dzi­siejsze regulaminy. Spróbuję jednak przypomnieć sobie jak planowaliśmy pracę swojej dru­ży­ny w latach 70-tych i jak zro­biłbym to dziś.

Wincenty Gulewicz „Zulus”

Dojo Kun jest to zbiór zasad treningu karate. Pochodzi z osiemnastego wieku. Pięć punktów wypowiada się do dzisiaj podczas treningów sztuk walki. Mówią one o właściwym kształtowaniu swojego charakteru, chronieniu drogi prawdy i szczerości, przygotowaniu duchowym do pracy, stosowaniu się do etykiety (szanowaniu innych) i nie uleganiu nerwom (unikaniu brutalności). Co ma wspólnego Dojo Kun z harcerstwem? Zaraz się to wyjaśni.

„Postanowiłam działać z rozpędu i zapisałam swoje przemyślenia...” – komentuje swój tekst druhna Marta Bagieńska z Warszawy. A my go z rozpędu zamieszczamy, bez żadnych oporów i nie na siłę, bo autorka pokazuje jak należy myśleć o metodyce, robi to w sposób ciekawy, a przede wszystkim autentyczny. Jeśli artykuł skłoni kogoś do podobnych przemyśleń, albo wzbudzi protest – znakomicie! Tylko niech taki ktoś też zdobędzie się na odwagę i przyśle nam swoje uwagi! Tytuł pochodzi od redakcji POBUDKI.

Marta Bagieńska

Próbując zrozumieć otaczająca nas rzeczywistość często odnosimy się do historii, staramy się ją poznać dla samej choćby świadomości tego, co było. Podobny mechanizm stosujemy także w pracy z młodzieżą, staramy się im przekazać nie tylko niezbędną wiedzę, ale i wpoić przy okazji wiele wartości. To ważny element  metodyczny, jednak nic na siłę...

Marek Kamecki

REFLEKSJA PIERWSZA - dużo Was Panowie!

I super !!!
Niestety jesteśmy trochę skażeni po czasach gdy wszystko „umasawiano" , a magia liczb – jak największych ( 300% planu!!!) - rządziła rzeczywistością.
Jednak nie dajmy się zwariować – gdy parę lat temu gościłem na Borneo w Bornem Sulimowo to zajęcia wszystkich kursantów odbywały się przy jednym kręgu – ok. 20-30 osób. Gdy w połowie sierpnia tego roku zajechałem na zgrupowanie kursowe to, powiem szczerze: szczena mi opadła. Nie znam dokładnych liczb, ale moje spostrzeżenia o realnym i znacznym wzroście liczby instruktorów potwierdziły się w rozmowach z kursową kadrą.

pwd. Agnieszka Leśny

Narzekanie na marazm i błędy ma sens o ile w wyniku naszych narzekań coś ma szanse się zmienić. A jeśli nie ma, to drogie druhowieństwo, powinno się zakasać rękawy i na ile to możliwe – wziąć się do pracy. Co możemy zrobić?

hm. Jarosław Błoniarz

Chciałem krótko podzielić się kilkoma myślami o zarabianiu pieniędzy przez drużynę. A tak naprawdę o tym, jak wykorzystać zarabianie do wychowywania.

hm. Tomasz Maracewicz

Tym co naprawdę i w sposób niepowtarzalny wyróżnia harcerstwo od innych sposobów na kształtowanie charakterów młodych ludzi jest harcerska metoda. To jej stosowanie, bądź nie, stanowić może o sukcesie jaki podejmuje w pracy nad sobą i grupą podkomendnych chłopaków – drużynowy. Stąd tak często używa się tego pojęcia, często wskazuje się, że czyjeś działanie jest zgodne, bądź z metodą harcerską niezgodne. Nie mniej okazuje się, iż kanon metody harcerskiej nie jest czymś stałym i oczywistym.

Jarosław ŻUKOWSKI

Cel skautingu

Cel skautingu jest zupełnie prosty. Chodzi o „podniesienie poziomu przyszłych wzorowych obywateli, szczególnie pod względem charakteru i zdrowia; zastąpienie samolubstwa służbą dla bliźnich”. Dalej następuje analiza planu skautowego wychowania obywatelskiego, które przebiega czterema torami, jak to określił B.P., a dzisiejszym językiem mówiąc czterema sposobami. Warto się nad nimi zatrzymać, gdyż ich zrozumienie gwarantuje trafne pojęcie skautingu jako metody wychowawczej.

hm. Paweł Wieczorek KOHUB

Przytoczony w tytule szkolny schemat przekazywania wiedzy w sposób oczywisty nie pasuje do harcerstwa. Ładnie pisze o tym Marta Bagieńska, nie będę się powtarzał. Wiemy już, że w drużynie nie wykładamy historii. Im bardziej będziemy próbować, tym bardziej niczego nie nauczymy. A przecież nie sposób wyobrazić sobie świadomego młodego człowieka, obywatela demokratycznego państwa, który w dodatku przyrzekał służyć Ojczyźnie – pozbawionego elementarnej wiedzy o przeszłości, przy czym zaznaczam wyraźnie, że przeszłość to nie tylko bitwa pod Grunwaldem i Szare Szeregi, ale także „Solidarność”. KIHAM-y i... poprzednia zbiórka. Historia nie skończyła się nagle, jak chciał tego Francis Fukuyama, amerykański myśliciel o japońskim nazwisku i wyglądzie, zresztą on też już się z tej tezy wycofał. Jutro historią będzie dzień dzisiejszy. Skoro nie uczymy historii – co z nią robimy w harcerstwie?