nr 21 - Idea

hm. Marek Kamecki
 
Każdy zna ten dowcip: „Kto to jest harcerz? – To dziecko ubrane jak idiota, pod dowództwem idioty ubranego jak dziecko.” I mimo, że może irytujący, dowcip ten trafia w sedno imponderabiliów naszego ruchu. Żeby wstąpić do harcerstwa trzeba być szurniętym. Ale świat toczy się naprzód dzięki szurniętym. Przeciętni zjadacze schabowych czołgają się przez swoje życie wśród narzekań, aż do  emerytury. „Żebyśmy tylko zdrowi byli…”. Harcerstwo staje naprzeciw takiej filozofii – i woła: „Do odważnych świat należy – tyle jesteś wart ile zrobisz dobrego dla innych!” Bo w ostatecznym rozrachunku nie chodzi nam przecież o to, żeby ukształtować jednostkę przemykającą się przez życie ukradkiem, podatną na czyjekolwiek wpływy (nasze też!), ale o człowieka samodzielnie postrzegającego rzeczywistość i świadomie kreującego swoje życie.
 

o. phm. Marcin Wrzos HR
 
Wśród instruktorów, młodych studentów, młodzieży, rozbrzmiewają dyskusje o genetyce prenatalnej, seksie pozamałżeńskim, antykoncepcji, aborcji, definicji rodziny, homoseksualizmie, in-viro czy eutanazji. Szuka się odpowiedzi jak powinno być. Ucieka się do autorytetów etycznych, moralnych, a czasem gazetowych. W Polsce dojrzewa debata o poszanowaniu życia, jego zakresie. Od tej debaty nie uciekniemy i my. Pytają przecież młodzi instruktorzy, czy wędrownicy. Na czasie wydaje się też rok kościelny, który zaczęliśmy w Adwencie - Otoczmy troską życie i ostatni list Episkopatu, czy dokumenty Stolicy Apostolskiej. Jak to wszystko poukładać w sobie i w ZHRze? Być może przyjdzie czas i dla nas jasnych deklaracji, tak jak jasną deklaracją był udział onegdaj hm. RP Tomasza Strzembosza HR w marszu dla życia. Zobaczmy jak i my możemy realizować w praktyce myśl przewodnią tego roku kościelnego.

hm. Marek Gajdziński

Jako członek redakcji mam przywilej czytania nadesłanych tekstów zanim jeszcze zapoznają się z nimi czytelnicy. Z tego samego tytułu mogę z nimi polemizować. Rzadko z tego przywileju korzystam, ale tym razem uznałem, że będzie to z korzyścią dla dyskursu jaki toczy się w naszym związku. Z wielkim zaciekawieniem i uwagą przeczytałem tekst ks. Marcina Wrzosa pt. „Otoczyć troską życie w ZHRze”. I nie mogłem powstrzymać się od polemiki.