nr 20 - Metoda i program


Wywiad z współtwórcą reformy mundurowej w ZHP, byłym szefem Zespołu Mundurowego GK ZHP - hm. Michałem Góreckim.

hm. Jacek Garboliński

„Jak cię widzą, tak cię piszą…”
„Nie szata zdobi człowieka…”
Który z tych znanych cytatów odzwierciedla Twoje podejście do munduru?
Którego używasz jako narzędzia w pracy ze swoimi harcerzami?

phm. Agnieszka Leśny 

Szukając inspiracji do harcowania w trakcie zbliżającego się zimowiska, zajrzałam na stronę zlotu XXlecia ZHR. Warunkiem uczestnictwa w zlocie jest przecież wykonanie 20 harców i umieszczenia relacji z nich w Internecie. „To na pewno kopalnia pomysłów” pomyślałam poczym oddałam się lekturze. Bardzo szybko złapałam się za głowę…

pwd. Joanna Kacprzycka

Jestem zuchmistrzynią i zaczęłam ostatnio zauważać u siebie coś, co nazywam „syndromem zuchmistrzyni”. Zanim odpowiem na pytanie czym on jest, to najpierw powiem słów kilka o samym byciu zuchmistrzynią. Otóż specyfika tego poziomu metodycznego polega na kilku istotnych elementach, jakże różnych od innych poziomów metodycznych.

Po pierwsze – czas. W przeciwieństwie do instruktorek harcerskich i wędrowniczych zuchmistrzynie mają zbiórki co tydzień. Co tydzień musi być ona na tyle wspaniała, niezwykła i pracochłonna żeby zuchenki przyszły na koleją. To niełatwe. Można się przy tym szybko wypalić.

phm. Anna Kowalska

Wiek wędrowniczy wpasowuje się idealnie w wiek adolescencji, zwany również pokwitaniem, puberacją.  Pokwitanie jest etapem rozwoju człowieka, w czasie którego osiąga on dojrzałość płciową. Z tego względu zachodzą w tym okresie gwałtowne zmiany, które mają bardzo duży wpływ na dorastającego człowieka. 

phm. Kamila Wajszczuk
 
Między pionem a poziomem
albo słów kilka o drużynach wielopoziomowych
 
Reforma metodyczna w ZHP, która weszła w życie w 2003 roku, wprowadziła dość wyraźny podział na grupy wiekowe (zwane również pionami) w organizacji: zuchy, harcerki i harcerzy, harcerki starsze i harcerzy starszych, wędrowniczki i wędrowników. Na marginesie dyskusji wokół słuszności bądź nie takiego podziału, coraz częściej przewijało się pojęcie drużyny wielopoziomowej (z bliżej nieokreślonych powodów nikt nie nazywa jej wielopionową...). Reforma bowiem nie narzuciła podziału na drużyny, nakazała jedynie w sposób wyrazisty stosowanie różnych narzędzi metodycznych w różnych grupach.