nr 19 - Varia

Pewien dzień - zwyczajny jak każdy inny. Nie pamiętam, kiedy to było dokładnie, nie pamiętam, jak się rozpoczął... Może szedłem do pracy jak zwykle? Może szedłem do kogoś, a być może poszedłem odnaleźć coś, co już dawno zgubiłem?

hm. Paweł Wieczorek KOHUB

Dym smużył prosto w niebo. Oboźny pomyślał, że gdyby pięć minut temu wystartował stąd pocisk amerykańskiej tarczy antyrakietowej, też właśnie tyle by po nim zostało. Złapał bukowe, nadpróchniałe polano żeby wrzucić je w nienasyconą gardziel molocha, ale gdzieś z tyłu usłyszał że się kondor pasa, bo właśnie ktoś zagwizdał motyw ze starego przeboju. Znaczy – alarm. Polano pofrunęło za trzon kuchenny, a on ujął gestem solennym i regulaminowym wysuszoną szczapę sośniny ze sterty ułożonej jak dekoracja w filmie o złocie dla zuchwałych. Nadchodziła Komendantka. Ona nigdy nie szła, zawsze „nadchodziła”. Dyżurny sprzątacz w mig przykucnął na piaskowej, wygrabionej strefie przeciwpożarowej zatoczonej wokół kuchni. Przewidywalne pytanie Komendantki trafiło więc w pułapkę:

-    Suche igliwie wyzbierane?
-    Właśnie się zbiera, Druhno Komendantko!

Redakcja "Pobudki" ogłasza konkurs na opowiadanie "Rok harcerski 2028". Czekamy na Wasze wizje obozów, zbiórek czy przygód jakie mogą w przyszłości zdarzyć się w harcerstwie!
Czy czekają nas tylko cyber-spotkania? A może świat czeka wielka rewolucja, ludzkość powróci do życia w lasach, a przetrwać w nich będą umieli tylko harcerze?