nr 12 - krąg zielony

Pobudka, jako pismo instruktorów ZHR, raczej nie interesowała się wydarzeniami w innych organizacjach harcerskich. Jednak dramatyczna decyzja o rozwiązaniu Ruchu Całym Życiem, prawdziwego ruchu prawdziwych instruktorów harcerskich w ZHP, a w szczególności motywacja, która legła u podstaw tej decyzji wstrząsnęła nami bardzo. Dlatego zamieszczamy w tym miejscu tekst uchwały o rozwiązaniu Ruchu wraz z oświadczeniem. Przeczytajcie.

Redakcja.

hm hm Kama i Robert Bokaccy 

W sobotę, 24 lutego, niemal dokładnie w 9 rocznicę swego powołania, został rozwiązany Ruch Całym Życiem, ruch programowo-metodyczny w ramach Związku Harcerstwa Polskiego, którego celem było „uharcerzenie" ZHP. I mimo to, że od pięciu z górą lat nie jesteśmy członkami Związku Harcerstwa Polskiego, przyjęliśmy tę wiadomość z żalem. Z żalem, ponieważ tworzyliśmy ten ruch i wierzyliśmy, że nam się uda dokonać rzeczywistych zmian w ZHP. Z żalem, ponieważ kolejnemu już pokoleniu instruktorek i instruktorów ZHP, wierzącemu w ideały Prawa Harcerskiego, nie udało się zmienić oblicza ideowego swojej organizacji! Nie powiodła się, podjęta już nie wiem który raz z kolei zmiana skostniałego i przegniłego komunistyczna spuścizną ZHP.

hm Tomasz Maracewicz 

List ten adresuję do Was, moich przyjaciół z Ruchu Całym Życiem i z ZHP. Z żalem wielkim przeczytałem uchwałę o samorozwiązaniu się Waszego Ruchu. Mam poczucie, że coś wartościowego po prostu się skończyło. Szkoda. 

hm. Adam F. Baran

Powstanie ZHR było zjawiskiem zaskakującym. Znajomość faktów i sytuacji poprzedzających to zdarzenie niemal zupełnie wykluczały taką możliwość. Zawarty wówczas kompromis urealnił ostatecznie pragnienia wyrażane jeszcze w październiku 1980 r. przez garstkę ówczesnych idealistów, którzy w 1981 r. powołali do życia NRH.

Ciężko jest pisać o powstaniu ZHR, gdy się o tym pisało już kilkanaście razy. Najprościej byłoby odesłać zainteresowanych do stosownej literatury przedmiotu. Nie ma jej tak dużo jakby się wydawało, choć powstają coraz ciekawsze opracowania rzucające nowy snop światła na te wydarzenia i to z różniej perspektywy. Tak więc, od czasu wydania książki „Harcerska alternatywa. ZHR w latach 1989-1990” (W-wa, 2000), wiemy na ten temat coraz więcej. Czy jednak wiemy już wszystko?

hm. Monika Figiel

Pobudka w Osobie Jarka Błoniarza zwróciła się z prośbą o napisanie komentarza do wydarzeń i dokumentów, które towarzyszyły powstaniu ZHR w lutym 1989 roku.

Pierwsza pojawiła się myśl – przecież ja nic nie pamiętam! I rzeczywiście fakty, daty, postacie albo umykają i nikną albo łączą się w całe ciągi wydarzeń, historii trwające od 1980 roku, poprzez stan wojenny, Okrągły Stół aż do pierwszych demokratycznych wyborów i trudno mi w tym potoku zdarzeń wywołać z pamięci to co działo się dokładnie w lutym 1989 roku i dotyczyło spraw harcerskich.

Warszawa, 12 luty 1989 roku 

I. Część organizacyjna

1. Wybór przewodniczących spotkania. Zostali nimi przez aklamację Andrzej Suchocki i Grzegorz Nowik.

2. Ustalenie programu spotkania

  • Propozycja A. Suchockiego o przedstawieniu i dyskusji nad projektem „krakowskim” reaktywowania działalności ZHP pt. „Prawne podstawy wznowienia działalności przez ZHP z lat 1918–39 i 1944–79” (załącznik do protokołu nr 1) [nie został dołączony do tekstu, gdyż dotyczy ZHP–1918 — przypis red.].
  • Propozycja Krzysztofa Stanowskiego rozszerzenia dyskusji o wizję przyszłości harcerstwa, a nie zawężania jej wyłącznie do spraw ww. projektu.

Warszawa, 25 luty 1989 

I. Część organizacyjna

1. Wybór przewodniczących spotkania, zostali nimi: Krzysztof Stanowski — przewodniczący; Andrzej Suchocki — wice; Wojciech Wróblewski — wice. W głosowaniu nad składem prezydium większość była za (14 wstrzymało się od głosu).

2. Wybór sekretarki zebrania. Przegłosowano propozycję, by powołać na tę funkcję Monikę Figiel. W głosowaniu większość była za (8 osób wstrzymało się od głosu).

3. Ustalenie porządku obrad. (Większość za, 1 przeciw, 15 wstrzymujących się).

Za kilka dni kolejna rocznica I Zjazdu ZHR. Publikując komentarze historyków, wspomnienia  hm. Moniki Figiel i sporządzone przez nią protokoły zebrań założycielskich zapraszamy świadków tamtych wydarzeń do podzielenia się wspomnieniami z tamtego czasu. Spróbujmy odtworzyć fakty i atmosferę pierwszych miesięcy naszej organizacji. Zbiórek 12 i 25 lutego, dyskusji w drużynach, roznów z rodzicami, gorących dni Zjazdu. Młodszych czytelników prosimy o komentarze, uwagi , refleksje. 
 
Redakcja
 
 

hm Tomasz Maracewicz 

Gawędę tej treści miałem przyjemność wygłosić na organizowanej przez Szkołę Instruktorską MAK (Chorągiew Gdańska ZHP), Konferencji Kadry Kształcącej ZHP. Inspiracja do gawędy  pochodziła nie tylko z zajęć owej konferencji ale także z wielu przedsięwzięć szkoleniowych, w których miałem przyjemność uczestniczyć w ZHR. Gawęda, choć częściowo sklecona na kolanie, warta jest chyba przytoczenia, gdyż dotyczyła pewnych ciekawych obserwacji.

phm. Maciej Stępa 

W dniach 2-4 marca 2007 w Gdańsku odbyła się Konferencja Kadry Kształcącej ZHP. Miałem przyjemność się tam znaleźć pod pretekstem przedstawiania prezentacji o specyfice zintegrowanego systemu kształcenia instruktorów Borneo funkcjonującego w Pomorskiej Chorągwi Harcerzy (im. Harcmistrza RP Tomasza Strzembosza). Znalazłem się tam w zastępstwie komendanta naszej Szkoły Instruktorskiej Macieja Starego. Moja prezentacja stanowiła, do spółki z prezentacją hm. Tomasza Maracewicza dotyczacą Agricoli, jedną całość. Znaleźliśmy się tam ponieważ instruktorzy ZHP chcieli posłuchać o praktykach Kształceniowych w ZHR…

Pwd. Marcin Wrzos HR 

W czerwcu 2004 r. święcenia kapłańskie w Zgromadzeniu Misjonarzy Oblatów M. N. Pierwsza placówka Poznań. Student nauk społecznych i wikariusz. Taki mix. Wcześniej doświadczenie w zuchach, w czymś w rodzaju klasodrużyny, do której należeli najlepsi uczniowie z klasy wyselekcjonowani przez wodza zuchowego – wychowawczynię. To moje całe wcześniejsze harcerstwo.

Urszula Kucharska 

W ramach cyklu artykułów zainicjowanych przez „Pobudkę” na temat społeczeństwa obywatelskiego, chciałabym podzielić się moimi refleksjami. W Polsce często się słyszy o potrzebie budowania społeczeństwa obywatelskiego, choć niektórzy uważają je za zbędny balast przeszkadzający w budowaniu silnego państwa. Jest to teza jak najbardziej błędna. Wręcz przeciwnie, silne państwo może istnieć jedynie dzięki silnemu społeczeństwu obywatelskiemu, tylko takie jest w stanie kontrolować swoich polityków, urzędników. Dodatkowo budowa społeczeństwa obywatelskiego może być odpowiedzią na nasilanie się tzw. kryzysu reprezentacji, który odzwierciedla się choćby w niskiej liczbie głosujących w wyborach.

Ania Jakubowska 

Trzeciego marca 2007, w  Klubie Dowództwa Garnizonu Warszawa przy Alei Niepodległości, odbył się długo oczekiwany Wędrowniczy Festiwal Artystyczny „AGRAFKA 2007” – czyli doroczny festiwal Referatu Wędrowniczego Mazowieckiej Chorągwi Harcerek.